Kolejna witryna oparta na WordPressie
Header

…Wstępne słowa

Przenikliwy chłód doskwierał mi niemiłosiernie, mimo że dla rozgrzewki szybko spacerowałem tam i z powrotem po chodniku, znajdującym się po drugiej stronie ulicy naprzeciwko budynku mieszczącego siedzibę firmy Spie.

Nie było w tym nic dziwnego, gdyż wczesny poranek był dosyć chłodny, a ja wychodząc z hotelu zdecydowałem nie wyróżniać się wierzchnim odzieniem wśród innych, w ten pierwszy dzień w nowej pracy. Tak więc elegancki kożuch pozostał w hotelu, a ja już ponad godzinę trenowałem ranną rozgrzewkę w oczekiwaniu na oficjalne rozpoczęcie pracy w biurach. Wychodząc nie przewidziałem, że trasę od hotelu pokonam szybko, a nie chcąc pojawić się w biurze przed ustaloną godziną, jak sierota musiałem dreptać wokół wejścia do bramy.

Tekst w przygotowaniu.

Aby zachować chronologię wydarzeń, a ciekawość Czytelnika rozpalić do białości, edycję  tej części bloga rozpoczniemy po zakończeniu W gwiazdę Franków. Zapraszamy.